Zaktualizowano:
Byłam tam dwa razy w ramach zorganizowanej wycieczki: pierwszy raz w sierpniu, drugi w październiku. Różnica okazała się kolosalna. W sierpniu na każdym przystanku trzeba było dosłownie przeciskać się przez ludzi, a program był tak napięty, że spokojne obejrzenie czegokolwiek było niemożliwe.
Październik to zupełnie inny obraz. Grupy mniejsze, tempo spokojniejsze, a nawet kolejki do Czarnej Madonny nie są tak wyczerpujące. Gdybym planowała jeszcze jeden wyjazd, wybrałabym albo październik w wycieczce, albo samodzielny wyjazd w kwietniu, kiedy ruch turystyczny nie nabrał jeszcze pełnej siły.
Warto też mieć na uwadze, że w drugiej połowie sierpnia w Katalonii odbywa się Festa Major i transport może odbiegać od zwykłego rozkładu. Lepiej sprawdzić to z wyprzedzeniem, jeśli jedzie się właśnie wtedy.
Chcę wybrać najlepszy moment na wizytę w Montserrat — nie w tłumie, ale żeby pogoda była dobra. Kiedy najlepiej jechać? Czy są miesiące, w których jest tam szczególnie pięknie, albo przeciwnie — lepiej nie przyjeżdżać?
Artur
Jeśli chcecie uniknąć tłumów, jedźcie w dni powszednie od września do listopada albo od lutego do marca. W weekendy i święta klasztor zamienia się w prawdziwe zbiegowisko, nawet w tak zwanym niskim sezonie.
Przyjechałem w środę w połowie października i byłem mile zaskoczony: kolejka do Czarnej Madonny okazała się całkiem umiarkowana, a na szlakach praktycznie nikogo nie było. Pogoda dopisała i widoczność z punktów widokowych była doskonała.
Byłam na Montserrat dwa razy: w lipcu i w kwietniu. Różnica jest ogromna. Latem na wyciągach Aeri de Montserrat i Sant Joan kolejki ciągnęły się po 40–50 minut, a w sklepach z pamiątkami nie można było złapać oddechu.
Wiosną wszystko jest wyraźnie spokojniejsze, powietrze świeże i górski krajobraz wygląda zupełnie inaczej z młodą zielenią dookoła.
Wczesna pora poranna rozwiązuje wszystko. Pierwszy wyciąg odjeżdża około 9:15 i jeśli zdążysz na niego, jesteś na szczycie jeszcze przed tym, jak dotrą grupy autokarowe. Jechałam sama pociągiem FGC z Barcelony w zwykły czwartek w maju — i na górze było zaskakująco cicho.
Grudzień i styczeń uchodzą za niski sezon, ale tym, którzy chcą zobaczyć góry w pełnej krasie, nie polecałbym właśnie tych miesięcy. Chmury często zasłaniają szczyty, a niektóre szlaki po deszczach robią się śliskie.
Z drugiej strony dziedziniec klasztorny jest prawie pusty i można spokojnie podziwiać architekturę bez przepychania się. Złoty środek pod względem pogody, ruchu turystycznego i dobrego oświetlenia do zdjęć to wrzesień i połowa marca.
Zobacz także inne odpowiedzi na pytania dotyczące tego tematu:
PRZYDATNE USŁUGI W JĘZYKU POLSKIM, Z KTÓRYCH REGULARNIE KORZYSTAM PODCZAS MOICH PODRÓŻY
O AUTORZE
Dobrze widzieć Cię na mojej stronie!
Mam nadzieję, że informacje, którymi się tu dzielę, przydadzą się Wam, bo uwielbiam nie tylko podróżować, ale także dzielić się własnymi doświadczeniami i odkryciami.

marketingowiec, podróżnik