Zaktualizowano:
Wejście do klasztoru i bazyliki jest bezpłatne, za to nie płaci się nic. Bilet potrzebny jest tylko na transport na szczyt: Cremallera — kremaljera od strony Monistrol de Montserrat, albo Aeri de Montserrat — kolejka linowa od strony trasy C-55. To dwie różne trasy i którą wybrać, zależy od tego, jak dociera się do podnóża.
Na samym Montserrat są jeszcze dwa wyciągi — jeden prowadzi na Sant Joan, drugi do Santa Cova. Płaci się za nie osobno i nie są wliczone w podstawowy przejazd. Ja o tym nie wiedziałem wcześniej i trochę się zgubiłem na miejscu.
W końcu poszedłem na Sant Joan pieszo — szlak zajmuje około godziny i wcale tego nie żałuję. Widoki stamtąd naprawdę są warte wysiłku.
Czytam o Montserrat i zupełnie zgubiłam się w biletach: potrzebny jest bilet na pociąg, osobno na kolejkę linową, jeszcze jakiś bilet muzealny… Wytłumaczcie mi proszę, jakie bilety w ogóle są potrzebne, żeby wszystko normalnie zobaczyć? Czy jest jakiś bilet kombinowany?
Ewa
Wybrałam bilet Tot Montserrat, bo nie chciałam zastanawiać się, co dokupić na miejscu. Wchodzi w niego przejazd kremajlerą w obie strony, oba wyciągi na miejscu i audioguide.
Jeśli planujesz pełny dzień i chcesz zobaczyć jak najwięcej — to naprawdę wygodne rozwiązanie. Wszystko w jednym, nic się nie przegapi.
Brałem tylko bilet na kremaljerę i to online — kilka dni przed wyjazdem. Latem kolejki do kas bywają bardzo długie, więc to naprawdę ratuje.
Wyciągi kupowałem już na miejscu bez problemów. Na Santa Cova wjechałem w kilka minut — wygodne, jeśli nie ma się ochoty iść pieszo.
Jechałam wycieczką z Barcelony i przejazd do klasztoru był wliczony w cenę. Ale wyciągi na miejscu już nie — o czym dowiedziałam się dopiero na miejscu. Jeśli bierzesz wycieczkę, dopytaj wcześniej, co dokładnie jest w niej zawarte.
Zobacz także inne odpowiedzi na pytania dotyczące tego tematu:
PRZYDATNE USŁUGI W JĘZYKU POLSKIM, Z KTÓRYCH REGULARNIE KORZYSTAM PODCZAS MOICH PODRÓŻY
O AUTORZE
Dobrze widzieć Cię na mojej stronie!
Mam nadzieję, że informacje, którymi się tu dzielę, przydadzą się Wam, bo uwielbiam nie tylko podróżować, ale także dzielić się własnymi doświadczeniami i odkryciami.

marketingowiec, podróżnik