Zaktualizowano:
Klasztor robi naprawdę duże wrażenie na pierwszy rzut oka, ale intensywność wrażeń opada bardzo szybko. Po bazylice i Santa Cova poczucie „już wszystko widziałem» przychodzi zaskakująco wcześnie.
Spróbowaliśmy jeszcze przejść jeden z krótszych szlaków w górę, ale nawet to nie zajęło dużo czasu. Wróciliśmy do centrum i po prostu czekaliśmy na autobus.
Cztery godziny tam w zupełności wystarczą. Montserrat jest piękny, ale nie zatrzymuje dłużej, niż potrzeba na obejrzenie głównych punktów.
Czytałam, że dawniej na Montserrat mieszkało więcej ludzi, a teraz zostali tylko mnisi. Dlaczego ludzie opuszczają górę? Czy tam się niewygodnie mieszka przez cały rok, czy są inne powody?
Kamil
Większość ludzi wyjeżdża z Montserrat już po dwóch, trzech godzinach, bo po obejrzeniu bazyliki i wjeździe kolejką linową nie ma tam praktycznie nic więcej do zobaczenia. Ładne miejsce, ale bardzo szybko się wyczerpuje.
Jechałam sama i zaplanowałam na Montserrat cały dzień, ale już po południu stało się jasne, że nie ma tam już nic do roboty.
Sklepy z pamiątkami i lokalnymi produktami obeszłam w godzinę, a ceny w kawiarniach są takie, że długo się nie posiedzi. Kolejki do głównych punktów dopełniły reszty.
Jechałam wycieczką i przewodnik od razu powiedział, że planuje na Montserrat cztery godziny. Myślałam, że to za mało, ale ostatecznie nawet tyle okazało się z naddatkiem.
Po bazylice, wjeździe i obiedzie grupa po prostu chodziła tam i z powrotem, czekając na autokar. Infrastruktura jest tam pomyślana dla ludzi przyjeżdżających na kilka godzin, nie na cały dzień.
Montserrat warto zobaczyć, ale zostawać dłużej niż standardowy program nie ma sensu, jeśli nie jest się pielgrzymem i nie planuje się poważniejszych górskich wędrówek. Dla wszystkich pozostałych to po prostu bardzo ładny przystanek.
Zobacz także inne odpowiedzi na pytania dotyczące tego tematu:
PRZYDATNE USŁUGI W JĘZYKU POLSKIM, Z KTÓRYCH REGULARNIE KORZYSTAM PODCZAS MOICH PODRÓŻY
O AUTORZE
Dobrze widzieć Cię na mojej stronie!
Mam nadzieję, że informacje, którymi się tu dzielę, przydadzą się Wam, bo uwielbiam nie tylko podróżować, ale także dzielić się własnymi doświadczeniami i odkryciami.

marketingowiec, podróżnik