Zaktualizowano:
Szedłem w październiku i powiem od razu: warunki były idealne. Szlak Sant Joan jest dobrze oznakowany, miejscami dość stromy, ale nie na tyle, żeby się zadyszać. Zwykła turystyczna kondycja w zupełności wystarczy.
Latem w południe pewnie byłoby inaczej. Nie ze względu na trudność terenu, lecz przez upał na otwartych odcinkach. Dlatego jeśli wybieracie się w ciepłej porze roku, lepiej ruszać wcześnie rano.
Kilka odcinków jest wąskich i przebiega blisko krawędzi. Nic niebezpiecznego, ale warto patrzeć pod nogi. Buty z porządną podeszwą są obowiązkowe, bo kamienie nawet przy suchej pogodzie bywają śliskie.
Wiem, że na Montserrat można wejść pieszo górskimi szlakami. Jak bardzo jest to fizycznie trudne? Jestem w umiarkowanej formie, ćwiczę jogę, ale rzadko chodzę po górach. Dam radę, czy lepiej od razu wziąć kolejkę linową?
Patrycja
Wzięłam kolejkę linową i ani razu tego nie żałowałam. Widoki podczas wjazdu są takie, że po prostu siedzisz i patrzysz z otwartą buzią. Na górze szlaków do spacerowania jest pod dostatkiem dla każdego, więc bez pieszego wejścia wrażenia z Montserrat i tak będą pełne.
Początkowo planowałem kolejkę linową, ale w ostatniej chwili zdecydowałem się iść pieszo i wcale tego nie żałuję.
Różnica wysokości to jakieś 250 metrów, tempo spokojne i po mniej więcej godzinie z kawałkiem jesteś już na górze. Najtrudniejsze są pierwsze dwadzieścia minut, zanim wejdziesz w rytm.
Wodę bierz koniecznie, szczególnie latem. Na otwartych odcinkach słońce mocno daje po głowie nawet z rana.
Ogólnie nic strasznego. Jeśli masz porządne buty i ochotę trochę się poruszać, wejście staje się przyjemną częścią wizyty, a nie żadną próbą wytrzymałości.
Niezbyt trudne. Szedłem pieszo szlakiem Sant Joan, zajęło mi to jakąś godzinę, buty zwykłe trekkingowe. Nic szczególnego.
Zobacz także inne odpowiedzi na pytania dotyczące tego tematu:
PRZYDATNE USŁUGI W JĘZYKU POLSKIM, Z KTÓRYCH REGULARNIE KORZYSTAM PODCZAS MOICH PODRÓŻY
O AUTORZE
Dobrze widzieć Cię na mojej stronie!
Mam nadzieję, że informacje, którymi się tu dzielę, przydadzą się Wam, bo uwielbiam nie tylko podróżować, ale także dzielić się własnymi doświadczeniami i odkryciami.

marketingowiec, podróżnik